Witam na moim blogu.

Życzę przyjemnego wertowania moich przemyśleń. Zapraszam do komentowania.

niedziela, 25 lipca 2010

Prawie jak wspólnota

Wspólnota... Słownik języka polskiego PWN podaje znacznie tego słowa jako odznaczanie się wspólnymi cechami, wspólne posiadanie lub przeżywanie czegoś. Inne znaczenie wspólnoty  to coś, co łączy, zespala. W sensie relacji między ludzkich jest to grupa osób związana wspólnym pochodzeniem, wspólną kulturą lub wspólnymi interesami, wspólną własnością często realizowanym celami.

Tyle by było teorii, bo to co przyniosła rzeczywistość, to przeszło moje najgorsze oczekiwania. Dosłownie jak w reklamie "Prawie robi dużą różnicę". Jak grupa osób, które uważają się za wspólnotę może się zdobywać na działanie z odgórnym wykluczeniem niektórych osób, które są ogólnie uważane za członków tej wspólnoty?

Najwyraźniej tak można robić, bo u nas ostatnio jest to nagminne. Starszych oazowiczów przecież lepiej nie zapraszać na żadne imprezy i zabawy. Bo co powiedzą młodsi, ci którzy dopiero weszli do wspólnoty? Cały szkopuł polega na tym, że starsi byli tam wcześniej. Teraz skoro są starsi to można ich „kopnąć w tyłek”, bo przeszkadzają. Chciałbym tutaj przypomnieć do kogo przylatują ci młodzi jak czegoś potrzebują, maja problemy itd. Właśnie do tych starych, beznadziejnych, którzy podobno straszą najmłodszych oazowiczów. Inna sprawa, to fakt, że kiedy trzeba coś zrobić, to wtedy jakoś dziwnie ubywa tych młodszych oazowiczów, a na „polu walki” często zostają jedynie starsi. Tu się nasuwa pytanie: Czy to oznacza, że starsi są do roboty, a młodzi do przyjemności?

Jak widzę to, co wyprawia nasze animatorstwo pod kierunkiem moderatora, to nie mam złudzeń, że ta wspólnota się mocno stacza, skoro jej włodarze tylko rządzą, a nie patrzą na to jak to wygląda z różnych stron. Ktoś tu kiedyś szukał potencjalnych „rozbijaczy” wspólnoty. Ja dziś mogę śmiało stwierdzić, że ci co urządzili przysłowiowe „polowanie na czarownice” najlepiej przyczyniają się do jej dezintegracji. Życzę im wszystkiego dobrego. Ja się chyba wypiszę z tego „bagienka”.

Pojutrze Dzień Wspólnoty turnusu II. Po tym wszystkim co mnie spotkało nie widzę sensu, żeby się pokazywać w "Pawle" . Jeszcze by się ktoś obraził :-P

1 komentarz:

  1. Kiedy działają emocje można dużo powiedzieć. Na sucho, kiedy wypowiedzi są bardziej wyważone, można powiedzieć więcej.

    Przypadek powyższej grupy wskazuje na symptomatyczne dążenie do dekonstrukcji i rozpadu grupy.

    Ponad to dziwi mnie to, że osoby marginalne, które zasadniczo nie powinny mieć wpływu na strukturę wewnętrzna grupy (czytaj: szarzy, rzadko uczęszczający członkowie) nagle stają się członkami decyzyjnymi rady plemiennej. Wygląda to tak, jakby do rady wojennej król zaprosił swoją pokojówkę i cenił jej rady bardziej od zdania swoich najlepszych generałów...
    Słowem- kumoterskie VIP-ostwo (pozwolę się posunąć do tego określenia) czyni z tej grupy dla osób "nieporządanych" (czyli wyobcowanych, będących na marginesie wspólnoty) grupę odniesienia negatywnego i siłą rzeczy te osoby nie chcą się z taką grupą identyfikować.

    Ale przysłowiowa ryba psuje się niestety od głowy. Podziękujmy za zaistniałą sytuację... opiekunowi, który widać nie potrafi zahamować fali megalomanii, która już od dłuższego czasu zagościła w głowach pewnych "decyzyjnych". Bo albo bawimy się w swoistą wspólnotę, w której każdy może na równych zasadach uczestniczyć i coś realnego z siebie dać (patrz tekst, którym ta hipokrytyczna garstka ludzi się opisuje: "Bo nikt nie ma z nas tego, co mamy razem!"), albo w salon królewski doby romanowów, gdzie despota kierował się tylko podpowiedziami zauszników.

    Kim więc są Ci, których według tego toku myślowo-sprawczego określa słowo MY.

    My, czyli klika? Czy może My, czyli wspólnota?

    W tym przypadku niestety jest to pierwsze zjawisko. I to już zostało zbadane przez wielu socjologów; mało tego- podobne wnioski wyciągają już nawet studenci pierwszych lat tego kierunku.

    Z tego niestety nie będzie dobrego ziarna, bo zaczyna prowadzić ślepy kulawego.

    OdpowiedzUsuń