Witam na moim blogu.

Życzę przyjemnego wertowania moich przemyśleń. Zapraszam do komentowania.

sobota, 18 czerwca 2011

Przypadek

Zapuściłem trochę bloga, bo wiele się u mnie ostatnio dzieje, wiec może opowiem po kolei i w odcinkach. Jakiś czas temu byłem na koncercie amatorskiej orkiestry i konferansjer zacytował taki tekst:

"Przypadek to drugie imię Pana Boga"

Czyje to słowa nie wiem, ale myślę, że to prawda. Kilka miesięcy temu, bodaj w marcu odezwała się do mnie na Facebooku znajoma - Asia. Z czasem nasze sporadyczne pogawędki przeniosły się na GG i tam zaczęły się robić coraz częstsze. Właściwie rozmawialiśmy ze sobą codziennie, przeważnie wieczorami. Mniej więcej w jednym czasie zdawaliśmy egzamin na prawo jazdy i wtedy zaczęły się SMSy i razu pewnego... pierwsza prośba o przytulenie.

I któregoś dnia zostałem przez Asię zaproszony na wesele jej brata. Niby nic. Zwykła prośba o towarzyszenie jej przez dwa wieczory. Dwa dni wystarczyły, żeby się przekonać, że wszystko to, co niosły za sobą nasze elektroniczne kontakty, ma poważne przełożenie na rzeczywistość. Jak bardzo poważne?

Dziś jesteśmy parą i właściwie więcej, myślę, pisać nie muszę...



PS.I pomyśleć, że o wszystkim zadecydował "Przypadek"... ;)

poniedziałek, 16 maja 2011

Quad dla drugoklasisty

Wyścig na coraz droższe prezenty z okazji I Komunii Świętej trwa... Właściwie to I Komunia stała się jedynie przyczynkiem do prezentowych szaleństw. Wszystko w imię tego, żeby jedno dziecko nie było gorsze od drugiego. To właściwie najlepiej napędza całą tą "machinę": Jedni chcą się pokazać, jacy są szczodrzy, a drudzy, że nie są gorsi. I tak to zasypują dziewięciolatków całą masą rzeczy, które im tak na prawdę nie są potrzebne.

No chyba mi nikt nie powie, że drugoklasista potrzebuje komórki do załatwiania ważnych spraw, laptopa do pracy i ... quada do wyszalenia się. Ta ostatnia pozycja jest najbardziej szokująca, bo podobno w świetle polskiego prawa do kierowania pojazdem silnikowym z napędem spalinowym o pojemności do 50ccm potrzebna jest karta motorowerowa. Powyżej tej pojemności potrzebne jest już prawo jazdy. 

No właśnie karta motorowerowa! Maluch z drugiej klasy jej nie uzyska wcześniej jak w piątej klasie i co? I nic. Bo nasza policja nic nie robi, żeby ten przepis był egzekwowany. Maluchy sobie poszaleją gdzieś na bezdrożach, gorzej gdy coś się takiemu złego stanie. Bo niby kto go uprawnił do kierowania małym czterokołowcem? Nawet jeżeli był przy tym rodzic, to przecież nie jechał z małym. Właściwie nie mógł nic zrobić. I właściwie guzik w tym momencie z jego odpowiedzialności.

Odpowiedzialna ma być osoba za kierownicą, a nie przyglądający się rodzic! Szkoda, że dorośli o tym zapominają, decydując się na zakup quada w imię zasady "Zastaw się, a postaw się".